piątek, 16 grudnia 2011

Haftowana bombeczka

Pochmurno, wieje, ale śniegu nie widać. Tak chciałabym aby były w tym roku białe Święta. Jak na razie tak się nie zapowiada. 
Na weekend zaplanowałam generalne porządki. Na szczęście mamy małe mieszkanko więc powinno pójść jak po maśle. 
Wczoraj zrobiłam bombkę, może to egoistyczne ale w końcu dla siebie samej.  Wzór prezenciku znalazłam w dodatku specjalnym kramu z robótkami z tego roku. Ten prezencik miał być tyłem od Mikołaja w serduszku. Dodatkowo pozmieniałam kolory muliny tak aby pasowało do mojej kuchni.

Dziękuję Wam wszystkim za komentarze, które są dla mnie motywacją do pracy. 
Dzięki Wam moje serducho się raduje.

6 komentarzy:

  1. Piekna bombka...a hafcik na niej sliczny...

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczna :) Dla siebie jeszcze nie zrobiłam, ale zdążę, a ich upinanie sprawia mi tyle przyjemności, że każda jest dla mnie :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń